- Tak tak rozumiem - powiedział półgłosem
„— Tak, tak, rozumiem — powiedział półgłosem i odłożył słuchawkę. Poskładał starannie kartki, wyrównał je o powierzchnię stołu wzdłuż, potem w poprzek, i zwrócił szefowi wydziału kadr.
— Ot, tak, cholerski świat! Zabierz to, chłopie, i dobrze gdzieś schowaj. Może się jeszcze przyda, ale na razie nieaktualne. Żadnej demobilizacji nie będzie. Jest już uchwała rządu o organizacji Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Obejmuję dowództwo nad całością z dniem 24 maja. Jasne
Spojrzał w okno, uśmiechnął się krzywo i dodał, jakby do siebie
— A wyście już byli pewni, że faszyzm skończony. Eeech, cholerski świat!!!
Maj dobiegał końca. Oddział majora „Łupaszki" nie opuszczał rejonu leśniczówki Topiły, z wyjątkiem nielicznych grup dywersyjnych, terrorystycznych i zaopatrzeniowych. Bandy szykowały się do nowych akcji zakrojonych na szeroką skalę. Uzupełniano więc amunicję, wymieniano broń, dokonywano koniecznych napraw rusznikarskich, gromadzono zapasy żywności.
Wiadomość o organizacji Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego wpłynęła hamująco na te przygotowania. Przebąkiwano, że Anglicy nie dotrzymuj.1, zobowiązań i nie kwapią się z wprowadzeniem w czvn swoich obiecanek. Wojna w Europie skończyła się definitywnie, las tracił swój sens. Bla podreperowania zachwianego morale major „Łupaszko" oddał dwóch, ludzi pod sąd. Wyrok wykonano wobec wszytkich oddziałów, na polance u zbiegu rzek Leśnej i Perewołoki. Potem odczytano rozkaz o przedstawieniu do awansu tych, którzy wyróżnili się gorliwością. Ma“(11)